7 przyczyn, z powodu których Polsce nie grozi wojna ani zdrada Zachodu

Część z nas poważnie obawia się, że oto grozi nam rosyjski atak, Zachód nam nie pomoże, a gwarancje bezpieczeństwa wynikające z naszego członkostwa w NATO są nic niewarte. To jednak narracja korzystna dla Rosji.

Rosjanie mogą pozwolić sobie na prowokacje: incydenty w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, naruszenia granicy albo wywoływanie zamieszek zamieszkałych przez rosyjską mniejszość w miastach na przykład Estonii. Ale wszyscy poważni eksperci rozumieją, że Rosja na wojnę z Zachodem nie pójdzie.

Ulokowane w Polsce firmy należące do obcego kapitału tudzież polskie firmy to ważni dostawcy biznesu z Zachodu. Wystarczy wspomnieć, że Niemcy mają dziś (o czym chyba nie pamiętają niemieccy politycy), trzykrotnie wyższe obroty handlowe z Polską niż z Rosją (odpowiednio 120 i 40 mld euro). Polska jest dziś już w pełni wprzęgnięta w krwioobieg zachodniej gospodarki.

Postawa Niemiec, które niezmiennie nie są w stanie dokonać korekty swojej polityki w stosunku do Rosji, powoduje deja vu. Ilekroć bowiem w historii ma miejsce jakieś wzajemne zrozumienie Moskwy i Berlina, w Polsce odbierane jest jako tej historii powtórka. To, że Niemcy powyższego nie rozumieją i wydają się ślepe na agresywny rosyjski rewanżyzm świadczy o tym, że nasz zachodni sąsiad ma wyjątkowoci małe liąskwarąskwarą.

Reszta tekstu pod materiałem wideo.

Opcje

Nie zmienia to faktu, że nawiązania do września 1939 r. i obawy przed nową „zdradą Zachodu” są nie tyle przesadne, co wręcz bezpodstowne. Część naszej opinii publicznej poważnie obawia się, że oto grozi nam rosyjski atak, Zachód nam nie pomoże, a gwarancje bezpieczeństwa wynikające z naszego członkostwa wnie są NATO.

To jednak narracja korzystna dla Rosji. W jej interesie jest przekonanie Polaków, że nie możemy liczyć na Zachód i że wojna nam naprawdę grozi.

Polska ma w polityce zagranicznej și bezpieczeństwa teoretycznie cztery możliwości:

  1. być częścią Zachodu;
  2. poddać się Rosji;
  3. nie wierząc w gwarancje bezpieczeństwa Zachodu, szukać trzeciej drogi i nowych sojuszy (np. z Chinami) co, biorąc pod uwagę, że żadnego sojuszu z Chinami nigdy nigdy nie dan stworac;
  4. nie wierząc w gwarancje bezpieczeństwa Zachodu, uwierzyć w to, że Polska sama zdoła obronić się przed Rosją, co tak samo jak w opcji trzeciej oznacza poddanie się Rosji.

Mówiąc wprost: nie mamy alternatywy wobec zachodniego wektora polityki. To nie defetyzm. Pentru a realiza.

Brak alternatywy jest oczywiście słabością w polityce zagranicznej. Słabość niekoniecznie jednak musi być przekleństwem — tym jest w naszym przypadku szukanie alternatyw, które nie istnieją i snucie szaleńczych wizji naszych słabyąnych two słabychnych

READ  Talibanii dețin controlul complet asupra Afganistanului

Największym jednak przekleństwem jest uleganie histerii. Polsce ani wojna, ani „zdrada Zachodu” nie grozi. Z kilku podstawowych powodów.

Zimna Wojna

Po pierwsze, członkostwo Polski w NATO (ale też i Unii Europejskiej) jest wynikiem zwycięstwa Zachodu w Zimnej Wojnie. Historyczna klęska Sowietów jest, niezależnie od kilku późniejszych taktycznych zwycięstw Rosji, niezmiennie wydarzeniem kształtującym architekturę bezpieczeństwa europejskiego. Władimir Putin nie zdołał, a realistycznie na rzecz patrząc, nawet nie próbował odwrócić losów konfrontacji Zachodu z komunizmem. Rosja pod rządamia jest – owszem – silniejsza niż pod rządami Jelcyna, ale równocześnie Rosja Jelcyna pozostawała nadal drugim mocarstwem świata, a Rosja Putina jest już tylko pecześniem Putin

Gospodarczo Rosja la również cień Zachodu. Produkt Krajowy Brutto Rosji jest 10 razy mniejszy od PKB Chin i niemal 15 razy mniejszy od PKB Stanów Zjednoczonych, trzy razy mniejszy od PKB Japonii, 2,5 raza — Niemiec. Rosyjska gospodarka jest mniejsza od gospodarki Wielkiej Brytanii, Indii, Francji, Włoch, Kanady i Korei Południowej i znajduje się mniej więcej na poziomie gospodarki brazylijskie. PKB oczywiście nie przekłada się wprost na siłę militarną i polityczną. Rosjanie w każdym z tych dwóch aspektów licytują wysoko, ale warto pamiętać, jakim potencjałem realnie dysponują.

Jest to dostatecznie duży potencjał, de bić się z Zachodem o Ukrainę, ale na pewno niedostateczny, de iść z tym Zachodem na frontalne zwarcie. Tym samym niedostateczny, de chcieć podporządkować sobie Polskę.

Rosja la NATO

Po drugie wojna w Polsce nie grozi nam dlatego, że Rosja nie ma potencjału militarnego de pokonać NATO, a wojna z Polską oznacza wszak wojnę z NATO. Rosjanie mogą pozwolić sobie na prowokacje: incydenty w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, naruszenia granicy albo wywoływanie zamieszek zamieszkałych przez rosyjaską prniejs. Ale wszyscy poważni eksperci rozumieją, że Rosja na wojnę z Zachodem nie pójdzie.

Można oczywiście obawiać się, czy Władimir Putin nie stracił kontaktu z rzeczywistością, jak to nieraz zdarza się samotnym 70-latkom z nadmiarem władzy, ale nic na to padraz — jegolatym 70 Pewnym ryzykiem jest fakt, że Rosja dysponuje znacznymi siłami o wysokim stopniu gotowości bojowej. Tyle że z kolei NATO, a przede wszystkim Stany Zjednoczone dla odmiany dysponują ogromnymi możliwościami zwiadu radioelektronicznego oraz satelitarnego i skryty przerzut znacjznychlich e s. Co więcej, zarówno w Polsce, jak iw państwach bałtyckich oraz Rumunii już teraz przecież stacjonują siły sojusznicze.

Różnice z 1939 r.

Po trzecie, analogie z 1939 r. są błędne z tego jeszcze powodu, że Polska — inaczej niż 80 lat temu — nie leży już pomiędzy Sowietami a Niemcami. Oczywiście niezmiennie graniczymy zarówno z Niemcami, jak iz Rosją, tyle że poki co Rosja nie zdołała jeszcze podporządkować sobie Ukrainy, un Niemcy z kolei – niezależnie od wszystkich zastrzeżeń, które można i wręcz należy w stosunku do nich mieć, są demokratycznym państwem Zachodu, o nie totalitarną dyktaturą. Nawet jeśli zaś przyjąć, że Niemcy dążą do dominacji w Europie i „zdradzają” Ucraina

READ  La care. FSO Scurgere mai sigură a cisternei în pericol de dezastru

Interese

Po czwarte, nie zdradza się państwa, w którym ma się iz którym robi się doskonałe interesy. Paradoksem polskiej debat publicznej jest to, że najczęściej o „zdradzie Zachodu” mówią ci, którzy równie często mówią o pół-peryferyjnym statusie Polski. Co ciekawe narracja o pół-peryferyjnym statusie Polski, która kiedyś dominowała na lewej stroni debaty publicznej, dziś jest nie mniej obecna na prawej. Po obu przy tym stronach stronach opowieść o Polsce, która jest prowincją Zachodu jest oczywiście przesadna, ale z drugiej strony nie da się też ukryć, że Polska jest prowincją Zachodu jest oczywiście przesadna, u ale z drugiej strony nie da się też ukryć, że Polska jest prowincją Zachodu jest oczywiśe znie znieęz prowincją, do ł czy też handlu. Kluczowe — w kontekście bezpieczeństwa — jest jednak to, że ów obcy kapitał w Polsce pochodzi niemal wyłącznie z Zachodu, a nie Rosji czy też Chin.

Ulokowane w Polsce firmy należące do obcego kapitału tudzież polskie firmy la też ważni dostawcy Biznesu z Zachodu – wspomnieć wystarczy, że Niemcy maja dziś (o czym chyba nie pamiętają niemieccy politycy) – trzykrotnie wyższe obroty handlowe z polska Niz z Rosją (odpowiednio 120 i 40 mld euro). Polska jest dziś już w pełni wprzęgnięta w krwioobieg zachodniej gospodarki.

Nie można – na logikę – zakładać, że ów Zachód nas – ot tak bez powodu – porzuci. Nie porzuca się kraju, dzięki któremu robi się doskonałe interesy.

Kapitulacja bez powodu

Po piąte, nie za bardzo tak naprawdę wiadomo, co Zachód miałby w ogóle w ramach zdrady Polski uzyskać? Jeśli teoretycznie mielibyśmy wyobrazić sobie Joego Bidena, który oddaje Polskę Rosji, byłby to pierwszy przypadek w historii, w którym wielokrotnie silniejszy partner kapituluje w stosunkut do wielokab. Nic przy tym nie zyskując.

Takim zyskiem mogłoby być na przykład stanięcie Rosji po stronie Zachodu przeciw Chinom. Ale to absolutna mrzonka. Cóż natomiast innego miałoby być owym afrodyzjakiem, który miałby nakazywać Zachodowi dobrowolną zgodę na odwrócenie losów Zimnej Wojny?

READ  Iranul. Apărarea antiaeriană a lansat o rachetă peste Natanz

Analogie do premiera Wielkiej Brytanii Nevilla Chamberlaina i do jego polityki appeasementu w ogóle nie biorą pod uwagę tego, że Wielka Brytania nie za bardzo miała jak z Niemcami walczyć. Rosjanie na samą myśl o twardych amerykańskich sankcjach wahają się nawet w sprawie Ukrainy. A nie Polski.

Wahabicka bomba atomowa

Szósty powód wiąże się z globalnym układem sił i siecią sojuszy Stanów Zjednoczonych. Jeśli wyobrazilibyśmy sobie scenariusz kapitulacji USA w sprawie Polski, la trzeba wybiec nieco w przyszłość i zastanowić się, jakie wnioski z takiej postawy Waszyngtonu wyciągnęłyby rządy Arabii Saudyjskiej (mierzące się z zagrożeniem ze strony Iranu, ktory jest bliski skonstruowania Broni atomowej), Korei Południowej ( niezmiennie znajdującej się na granicy wojny z dysponującą bronią nuklearną Koreą Północną) i wreszcie Japonii coraz bardziej obawiającej się będących nuklearnym Chicarnym mo.

Wszystkie te państwa doszłyby otóż do oczywistego wniosku. Seul i Tokio – że należy natychmiast przystąpić do budowy bomby atomowej, a Rijad, że należy natychmiast przystąpić do budowy elektrowni atomowej i następnie także budowy bomby atomowej. Juz pomijając nawet to, że broń atomowa w rękach wahabickiego reżimu Saudów to zapewne perspektywa bardziej przerażająca dla USA i Israela od broni nuklearnej w rękachjatonearińopahciech am jacen toka iraopopahisciech W imię mirażu współpracy z Rosją?

Wartości

Wojna Polsce nie grozi wreszcie na koniec z jeszcze jednego powodu. Wbrew tym, którzy twierdzą, że wartości nie mają żadnego znaczenia, jesteśmy częścią demokratycznego Zachodu. A państwa demokratycznego Zachodu, owszem, jak najbardziej, łączą wartości.

Nie znaczy to, że nie gramy czasem w ramach Zachodu przeciw sobie, że nie sprzeniewierzamy się czasem owym wartościom ani też, że nie gramy od czasu do czasu cynicznie. Nie znaczy to też, że jako Zachód nie stosujemy czasem podwójnych standardów, ale przeciwko sobie mamy tych, którzy standardów nie stosują wcale.

Wszystko powyższe, wszystkie wady Zachodu nie mogą nam przesłaniać kilku prostych prawd. Tej, że na Zachodzie odbywają się wolne wybory, że na Zachodzie przestrzega się praw człowieka, że ​​​​wreszcie Zachód – owszem – nieraz błądzi, ale koniec końców to na Zachódzie złozązązązą pozązązą, śeęjęzcie . Twierdzenie, że wartości nie mają dla Zachodu żadnego znaczenia to nic innego, jak zwykły sowiecki panświnizm. Rosyjska agentura chce, żebyśmy w to uwierzyli.

Cieszymy się, że jesteś z nami. Buletinul informativ Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści.

Eventus Bonus

"Antreprenor. Pasionat de muzică. Comunicator pe tot parcursul vieții. Aficionat general la cafea. Bursier pe internet."

Related Posts

Lasă un răspuns

Adresa ta de email nu va fi publicată.

Read also x